W połowie września 2025 roku nad Polską rozpoczęła się duża operacja powietrzna pod kryptonimem Eastern Sentry. Jest to wspólna akcja NATO mająca wzmocnić ochronę wschodniej flanki sojuszu po serii incydentów z udziałem rosyjskich dronów, które naruszały przestrzeń powietrzną państw członkowskich.
Brytyjskie samoloty myśliwskie Typhoon wyleciały z baz w Wielkiej Brytanii, by pełnić dyżury bojowe nad Polską. Towarzyszy im samolot-cystern Voyager, umożliwiający długie patrole. W operację włączają się również inne państwa NATO – m.in. Francja ze swoimi Rafale, Dania z F-16, Niemcy z Eurofighterami oraz Norwegia z najnowszymi F-35. Celem jest odstraszanie i szybka reakcja na każde możliwe naruszenie nieba nad Polską i sąsiadami.
Dlaczego NATO podniosło gotowość
Bezpośrednim powodem było wykrycie wielu rosyjskich dronów, które 9–10 września wleciały nad terytorium Polski. Wcześniej podobne naruszenia zgłaszały Estonia i Łotwa. Takie działania są traktowane jako poważne zagrożenie, bo dron może służyć zarówno do rozpoznania, jak i do ataku.
W efekcie Polska i sojusznicy zdecydowali o wzmocnieniu obrony radarowej, postawieniu w gotowość własnych myśliwców i o wezwaniu NATO do uruchomienia wspólnej operacji. Eastern Sentry ma charakter ciągły – patrole trwają dniem i nocą, a samoloty dyżurne są gotowe do startu w kilka minut.
Jakie maszyny biorą udział w misji
Siły sojuszu wprowadziły do akcji kilka typów samolotów.
- Eurofighter Typhoon – nowoczesny myśliwiec przewagi powietrznej z bardzo silnym radarem i rakietami dalekiego zasięgu.
- Dassault Rafale – wszechstronny francuski odrzutowiec, ceniony za elektroniczne systemy obronne i manewrowość.
- F-16 – zmodernizowany klasyk, nadal skuteczny w walce dzięki nowym pociskom.
- F-35 – najnowszy samolot 5. generacji, trudny do wykrycia, pełniący rolę latającego centrum dowodzenia.
Ważnym elementem jest też Voyager, który dostarcza paliwo w powietrzu, co pozwala utrzymywać dyżury przez wiele godzin.
Po stronie Rosji, wzdłuż granic NATO, mogą pojawić się ich najnowocześniejsze maszyny: Su-57 (również 5. generacja), bardzo zwrotne Su-35S czy ultraszybkie przechwytujące MiG-31. To właśnie z nimi w razie potrzeby mogą zetknąć się piloci NATO.
Co oznacza to dla bezpieczeństwa
Eastern Sentry jest pokazem solidarności sojuszu. NATO nie tylko wzmacnia granicę powietrzną Polski, ale też wysyła sygnał, że każde naruszenie zostanie natychmiast zauważone i spotka się z reakcją.
Obecność samolotów z różnych państw pozwala na ciągłe patrole, wzajemne wsparcie i ćwiczenie współdziałania. Dzięki temu polskie niebo jest lepiej chronione, a jednocześnie cała operacja działa odstraszająco – zniechęca Rosję do eskalacji.
Pojedynek gigantów – porównanie najlepszych maszyn
Na końcu warto zobaczyć, jak w uproszczeniu wygląda starcie najmocniejszego samolotu NATO – F-35A – z rosyjskim Su-57, jego naturalnym odpowiednikiem. Zamiast trudnych technicznych skrótów, poniżej prosta tabela „po ludzku”.
| Cecha | F-35A (NATO) | Su-57 (Rosja) | Co to oznacza dla zwykłego czytelnika |
|---|---|---|---|
| Wykrywalność | Bardzo trudny do wykrycia z każdej strony | Trudny głównie od przodu | F-35 łatwiej podejdzie niezauważony |
| Walka na dużą odległość | Świetna elektronika, może pierwszy zobaczyć i strzelić | Dobre rakiety, ale gorzej z „podglądem” | F-35 częściej pierwszy odda strzał |
| Walka bliska (dogfight) | Zwinny, ale bez specjalnych dysz | Bardzo zwrotny, ma wektorowanie ciągu | Su-57 ma przewagę, jeśli dojdzie do kręcenia pętli |
| Prędkość i zasięg | Nieco wolniejszy, mniejszy zasięg | Szybszy i może lecieć dalej | Su-57 przeleci większy dystans bez tankowania |
| Elektronika i łączność | Najnowsze systemy, wymiana danych z innymi samolotami w czasie rzeczywistym | Mniej rozbudowana sieć wymiany informacji | F-35 daje dowódcom pełniejszy obraz sytuacji |
| Gotowość bojowa | Wiele maszyn w służbie, sprawdzony serwis w NATO | Mało egzemplarzy, serwis trudniejszy | F-35 łatwiej utrzymać w akcji |
Wniosek dla laika:
W nowoczesnych misjach, gdzie liczy się szybkie wykrycie i strzał z dużej odległości, F-35A ma wyraźną przewagę. Su-57 jest groźniejszy w bezpośrednim pojedynku, ale do takiej walki musi najpierw dojść – a to w realnych patrolach zdarza się rzadko.
Operacja Eastern Sentry pokazuje więc, że NATO stawia na nowoczesność, współpracę i przewagę w wykrywaniu zagrożeń. To właśnie połączenie technologii ma pokazać, że polskie niebo jest dziś jednym z najlepiej strzeżonych w Europie.






